Informacje

Czcionka w notce wydaje Ci się za mała?
Wystarczy przytrzymać klawisz CTRL i przybliżyć obraz strony przy pomocy rolki na myszce, bądź wciskając +.

ZANIM ZACZNIESZ...
Jeśli zamierzasz napisać, że blog jest "fajny" i nie zostawić treściwego komentarza, wskazującego na to, że notkę przeczytałeś, skieruj się do strony "Kontakt i SPAM". Jestem łapczywa i komentarze wszelakie sobie zostawię, ale będę wiedziała, że czytasz coś z bloga, zamiast się bezczelnie reklamować.

Uprasza się o nie kopiowanie treści zawartej na blogu.

©Aikoo

środa, 3 maja 2017

|141| Pyrkon, Pyrkon i po Pyrkonie :D

Wypoczęłam względnie po tym evencie.
Podróż pociągiem była stresująca, zwłaszcza w stronę Poznania, zwłaszcza, że jechałam sama i to pierwszy raz. Mało nie skończyło się omdleniem ze stresu, ale DOJECHAŁAM.
Pierwszy dzień jak zwykle na konwentach objawił się kolejkonem. Rozdawali ciastka :3
Gdy ulokowałam się w sleeproomie, mogłam ruszać w trasę. Telefon w łapkę, plecak na swoim miejscu, powerbanki w gotowości i jazda.
Udało mi się znaleźć w zasadzie wszystkich, z którymi miałam się spotkać.
Zmarznięta, ale zrelaksowana chadzałam po pawilonach, robiąc zdjęcia, gadając z ludźmi, czy uczestnicząc w spontanicznych akcjach pyrkonowej ludności. Pyrkonowy ciapąg, hardbass przed sleepem, darmowe przytulasy i masa pozytywnej energii.
Jedyne co mnie boli to w zasadzie fakt, że mierzę siebie miarką innych. Wiecie, w sensie, że zaczęło mi się udzielać coś w stylu "po co się starasz i tak nie wyglądasz jak oni", albo "przyjechałaś ze wsi, wyglądasz jak ze wsi".
I mimo, że spędziłam naprawdę wspaniały czas, wcale nie czuję się dobrze.
Może to jednak późniejsze myśli, może za dużo się zastanawiam.
Mniejsza.

Notka będzie miała edit jak znajdę czas, żeby wrzucić trochę więcej zdjęć.