Informacje

Czcionka w notce wydaje Ci się za mała?
Wystarczy przytrzymać klawisz CTRL i przybliżyć obraz strony przy pomocy rolki na myszce, bądź wciskając +.

ZANIM ZACZNIESZ...
Jeśli zamierzasz napisać, że blog jest "fajny" i nie zostawić treściwego komentarza, wskazującego na to, że notkę przeczytałeś, skieruj się do strony "Kontakt i SPAM". Jestem łapczywa i komentarze wszelakie sobie zostawię, ale będę wiedziała, że czytasz coś z bloga, zamiast się bezczelnie reklamować.

Uprasza się o nie kopiowanie treści zawartej na blogu.

©Aikoo

sobota, 30 marca 2013

|0039| COŚWAMPOWIEM

Nienawidzę świąt wszelakich. Owszem, fajnie jest zjeść razem obiad/ śniadanie/ kolację, ale to nie ma sensu, jeśli się tego nie robi na co dzień.

Nie czuję tej Wielkanocy.
Zwyczajnie pogoda i cała ta sztuczna atmosfera mnie dobijają i utwierdzają w powyższym przekonaniu.
Pamiętam jak kilka lat temu na Lany Poniedziałek było tak ciepło i wiosennie, że można już było biegać na krótkim rękawku w kolorowej koszulce, a teraz? Ciemny długi płaszcz, szalik, kaptur, wszystko w odcieniach martwej szarości i tak będzie jeszcze przez połowę kwietnia.

Dobra. Jakoś to zniosę.

Pamiętajcie, że to dzisiaj w nocy przestawiamy zegarki na czas letni. Och, jak trudno będzie mi się na to przestawić! D:

Potrzebuję muzycznego pierdolnięcia, żeby się obudzić, albo jakiegoś ciekawszego zajęcia do wykonania, BO NOWY ROZDZIAŁ JUŻ DZISIAJ NAPISAŁAM.

P.S.
Podoba Wam się nowy wystrój bloga?
(za wiele to się tu nie zmieniło, ale chyba jest przytulniej)
Jestem kurewsko głodna, a nie mogę wziąć nawet kawałka ciasta do gęby ;__;



Pozdrawiam,
Aikoo - maruda

piątek, 29 marca 2013

|0038| NOMINANCJA FRANCJA 8D

Tak!
Zostałam nominowana przez kilka osób: Enscha, Voldziś, Maskopatolka 8D
Dzięęęękuję :3

Niestety, jestem na tyle leniwa, że nie przedstawię 21 faktów o sobie samej, bo zwyczajnie nie potrafię o sobie gadać.




Zasady:
* podziękować nominującemu blogerowi u niego na blogu,
* pokazać nagrodę "Versatile Blogger Award" u siebie na blogu,
* ujawnić 7 faktów dotyczących samego siebie,
* nominować "ileśtam" blogów, które jego zdaniem na to zasługują,
* poinformować o tym fakcie autorów nominowanych blogów.


Siedem faktów o mnie + bonus:
1. Czasem wolę ustąpić, aniżeli zniżać się do poziomu ludzi, którzy sami ze mną zadzierają.

2. Podobno jest tak, że ludzie liczą się z moim zdaniem, a nawet się go obawiają. Dziwna ma natura, ale czuję gdzieś tam, że ludzie mają do mnie respekt. Obym się nie przeliczyła.
3. Moje podejście do życia: mogę śmiało porównać się do postaci Yoh Asakury z Shaman King. Wolę się nie denerwować i podchodzić do rzeczy na luzie, bo co ma być to będzie.
4. Mam słabość do wszelakich kolczyków i wisiorków. Czasami potrafię rozmontować kilka na raz i stworzyć z nich unikalną hybrydę.
5. Jednym z moich marzeń jest mieć fioletowe włosy i utrzymywać ten kolor na dłużej.
6. Nie brzydzę się widoku krwi i żywego mięsa, ale gdy widzę żyłki w pieczonym kurczaku, odstawiam tą część komuś innemu.
7. Mojego brata mogłabym zabić z lekką ręką, ale jeśli ktoś mu grozi, ruszyłabym na delikwenta z gołymi pięściami. Tylko ja mogę się z nim tłuc. xD
+
8.
Uwielbiam Roberta Downey'a Jr. Filmy z nim w roli głównej mogę oglądać godzinami! 
9. Mój gust muzyczny składa się głównie z zamiłowania do muzyki filmowej, odrobiny dubstepu i takiej muzyki, której sama sklasyfikować nie potrafię.
10. Jestem fanką gry The Longest Journey: Najdłuższa podróż, jej kontynuacji pt. Dreamfall, a obecnie czekam na część trzecią gry,  która od niedawna zaczęła się tworzyć.
11. Przeliczanie drobnych mnie uspokaja. 

Nominacja:
Nie wiem, kogo jeszcze mogłabym nominować, więc jeśli to czytacie, a chcecie odpowiedzieć - zróbcie to w komentarzu. Będzie łatwiej i dla mnie i dla Was.

BY THE WAY!


Wesołego jajka itd., bo nie lubię składać życzeń.
Odzew odnośnie opowiadania przyjmuję i za jakiś czas, najpewniej jeszcze dzisiaj pojawi się tu jakiś fragment. Życzę więc cierpliwości!
I BYLE DO WIOSNY.

P.S.                  
Słyszał ktoś w wiadomościach o tej zaostrzonej gotowości w Korei Pn.?
 Robi się gorąco @_@


czwartek, 28 marca 2013

|0037| Meow~ ;3

Pokażę wam coś naprawdę uroczego!
Nie ma to jak zabłądzić w zabawnej, kociej części internetu :3





Dostałam świąteczny urlop mimo nieprzepracowanego miesiąca! Tak, pierwszego kwietnia mija miesiąc jak pracuję. Nawet nie poczułam kiedy mi to zleciało.
Krojenie skóry do mebli to czasochłonna praca, ale jak się na tym skupić to czasu mi nawet brakuje i zostałabym dłużej. No cóż, chyba czas nauczyć się szybkiej pracy, bo robiąc na akord za wiele nie zarobię.
Tak, tak. Nikt nie powiedział, że będzie lekko.

Hah, co powiecie na to, by jutro wrzucić tu fragment jakiegoś z moich niepublicznych opowiadań? Może wrzucę drugi rozdział Avidusa...
A gdybym napisała coś nowego, spróbowała napisać coś wedle rzuconego przez Was pomysłu, hm?
(naprawdę nie mam co robić ze swoim życiem)


                                                                                                    P.S. 

Na nominacje odpowiem jutro, albo pojutrze. Ohshiet, mam przecież cztery dni wolnego, 
żeby na to odpowiedzieć xD

niedziela, 24 marca 2013

|0036| Młody Nathan

Nasmarowałam ołówkiem młodego Nathana.
Czarne oczy, czerwone włosy. Tu, w wieku 11-15 lat. Dzieciak. Cwaniaczek.
Zacznę chyba rysować scenki z udziałem postaci z mojego opowiadania. Rozwinę w ten sposób ich charakter i zachowania, no i wy dowiecie się w końcu jak oni naprawdę wyglądają :3
Wygląda za bishem? Mam nadzieję.
Zalatuje dziewczęcymi rysami twarzy, ale to jeszcze dziecko. Wyrośnie na prawdziwego przystojniaka!
*O*
WCHODŹCIE, CZYTAJCIE I PODZIWIAJCIE.

sobota, 23 marca 2013

|0035| PINS!



Zainspirowana notką koleżanki Enschy pozwolę sobie umieścić tutaj kilka zdjęć moich przypinek, z których zdecydowana większość przynależy do jednego anime, a mianowicie KHR!










Wszystkie przypinki, poza tą z chibi Lambo na drugim zdjęciu - są duże. Ładnie się prezentują i niedługo chyba powiększy się moja kolekcja. Na pewno zakupię coś z Zetsuen no Tempest i z Magi.

P.S. Gdzieś kiedyś miałam kilka przypinek z Vocaloidami T^T Zgubiły się D:

|0034| Zima, zima - ach, to ty! Jeszcze.

Mam już szczerze dość tej fatalnej pogody. Nie mogę się rozgrzać w żaden sposób, chyba, że siedzę cały dzień pod puchową kołdrą. Naprawdę wiosny nie widać nawet pod mikroskopami. Szkoda. Trochę to smutne i dobijające, ale za to ciekawi mnie jakie będzie lato, skoro zima była taka "konkretna".

Minęły już trzy tygodnie odkąd pracuję na porządnie. Nawet nie wiem, jak szybko mi to zleciało. Fajnie by było utrzymać się na stanowisku, bo przecież drugiej takiej pracy nie znajdę. Jest całkiem przyzwoicie i przynajmniej na razie przyzwyczajam się jeszcze do takiego trybu życia. Nie jest tak męcząco, a spać po pracy chce mi się, bo muszę wstać wcześnie rano, kiedy wcześniej spałam sobie smacznie do godziny 11.00 bądź 12.00. Policzcie sobie. 7-8 godzin snu wyjęte z życia. @_@
Tak, wstaję o 4-5 rano xD

Och, jak bardzo chciałabym pobawić się w stworzenie cosplayu Alice z American McGee's Alice. Ta gra. W ogóle motywy z Alicji w Krainie Czarów to coś niesamowitego!
Kim byście zostali i jak byście się zachowywali, gdybyście znaleźli się w takiej Krainie Czarów?

Ja zostałabym pewnie kimś w stylu Szalonego Kapelusznika. A już na pewno siedziałabym na jego bankiecikach i wołała głośno o herbatę, łapiąc co chwila za niewidzialny ogon kota Cheshire.
Jaka byłaby moja rola w tym świecie? Sama nie wiem. Tam nikt nie odgrywa swojej roli i jednocześnie odgrywa ją doskonale. W tym szaleństwie jest metoda.



sobota, 16 marca 2013

|0033| ASSASSIN’S CREED Z BLISKA


Tak! Przybliżę Wam nieco akcji i co i jak się tam dzieje, bo jak widzę, nie wiecie co w trawie piszczy w tym uniwersum.
Zapraszam do czytania.



Desmond Miles

FABUŁA I POSTACIE:
Fabuła kręci się wokół osobnika imieniem Desmond, który pochodzi z USA i jest barmanem. Pewnego dnia zostaje porwany przez tajemniczą organizację Abstergo Industries i wsadzony siłą do maszyny odczytującej wspomnienia jego przodków zakodowane w jego kodzie genetycznym. Jego przodkami są członkowie zakonu asasynów –   czyli zabójców.
Kiedy Desmond  Miles przebywa w Animusie (wyżej opisanej maszynie) wcielamy się w kolejno wedle części w postaci Altaira ibn al Ahada, Ezio Auditore da Firenze oraz Connora Kenway’a.
Cała trójka to asasyni i to wokół nich kręci się główna akcja. Oczywiście o Desmondzie można zapomnieć w trakcie rozgrywki, bo w AC i AC II pojawia się  jedynie w razie potrzeby. Dopiero w AC: Brotherhood możemy już opuścić Animusa i podreptać nim po okolicy. Wraz z kolejnymi odsłonami serii dowiadujemy się coraz więcej na jego temat, choć on sam nie za wiele o sobie mówi. Jednak wydarzenia, jakie zmuszają go do działania sprawiają, że w końcu musi uratować świat przed jego końcem poszukując  przedmiotów zwanych Częściami Edenu.

Altair

W części pierwszej, jak już wspomniałam Desmond jest porwany i więziony w laboratorium firmy Abstergo Industries, która w istocie jest przykrywką dla współczesnych Templariuszy. Tak więc przodek asasynów i zarówno jeden z nich jest wykorzystywany jako swoisty pendrive z danymi. Wcielając się w Altaira mamy za zadanie zabijać dziewięciu kolejnych Templariuszy wykonując zlecenia swojego mistrza w ramach pokuty za ignorowanie rozkazów. Działamy wtedy na terenie Jerozolimy, Akki i Damaszku w roku 1191. Im dłużej brniemy z Altairem w polecone nam misje, tym bardziej coś nam nie pasuje, a końcówka gry mimo iż jest dość sztampowa, pozostawia spory niedosyt i chce się więcej.












Ezio
W kolejnej części i jej dwóch następnych odsłonach mamy styczność z Ezio. Jest on młodym, włoskim szlachcicem, drugim synem Giovanniego Auditore, któremu przyszło żyć w czasach renesansu. Dla przyjaciół jest przede wszystkim dobrze wychowanym młodzieńcem, którego talenty interpersonalne pozwalają na skuteczne poruszanie się w wieloklasowym społeczeństwie włoskich miast. Poniekąd można również określić go, jako uwodziciela kobiet, w końcu to rodowity Włoch... Jednak Ezio ma również swoją mroczną stronę. W jego żyłach płynie krew asasynów, a on sam posiada niesamowity talent, dzięki któremu osiągnął mistrzostwo w sztuce zabijania.(po więcej informacji wejdź tutaj:
http://pl.assassinscreed.wikia.com/wiki/Ezio_Auditore_da_Firenze)


No i pokrótce o postaci z części trzeciej: Connor jest synem Wielkiego Mistrza Templariuszy, Haythama Kenway'ai kobiety z Mohawk Kaniehtí:io oraz wnukiem Asasyna Edwarda iTessy Kenway'ów. Dorastał wśród rdzennych Amerykanów, poszkodowany w dzieciństwie głównie z powodu starć z europejskimi kolonistami. Konflikty nasilały się aż w końcu koloniści spalili wioskę Connora.



RORGRYWKA:
Jesteśmy asasynami, mamy specjalne zdolności takie jak wspinanie się po budynkach, skakanie między nimi, umiejętności krycia się w tłumie i wykorzystywania otoczenia do zniknięcia. Do dyspozycji mamy również  Eagle Vision (Wzrok Orła) dzięki któremu, niczym dzięki instynktowi możemy odszukać i rozpoznać swoich wrogów, czy osobników od których możemy się czegoś dowiedzieć. Wzrok Orła to nie jedyna pozostałość i scheda po Tych, Którzy Byli Przed Nami - istotami zamieszkującymi Ziemię jeszcze przed ludzkością. Pozostawili oni ludzkości Części Edenu (wspomniane wyżej) dzięki którym można zapanować nad światem. Asasyni zostali wyróżnieni, bo mieli bronić tych części. Templariusze zaś chcieli je zagarnąć dla siebie, by władać nad światem na swój sposób. Tak naprawdę po obu stronach medalu nie jest kolorowo. Oba zakony walczą o to samo, jednak innymi sposobami, co czyni ich odwiecznymi wrogami. Z czasem i rozwojem technologii Templariusze zdobywają sojuszników i zdecydowaną przewagę.
Tak więc asasyn musi być dyskretny przez tą przewagę. Nie może zwracać na siebie uwagi. Otoczenie reaguje na niego różnie, w zależności od jego zachowania, więc to właśnie dyskrecja i umiejętność zniknięcia, wyparowania etc. jest tutaj przewagą nad Templariuszami, jakich jest wielu.
 Kto nie chciałby choć raz znaleźć się w skórze człowieka, który wspinał się , biegał i skakał po historycznych, zabytkowych budowlach i cicho, niezauważalnie wymordować kilka osób? To jest coś nowego. Zalatuje Prince of Persia, ale tylko odrobinę, jeśli chodzi o tę swoistą akrobatykę, bieg przez przeszkody czy parkour (jak zwał tak zwał).
Osobiście długo zabierałam się za granie, ale kiedy już zasiadłam przed tą serią, szybko stwierdziłam, że zostaję na dłużej.

TAKA IMPREZA! ZOSTAJĘ DO ŚRODY!
Przyjemna rozgrywka, dopracowane szczegóły, postacie historyczne takie jak Ryszard Lwie Serce, Leonardo da Vinci (w grze przyjaciek Ezio i główny pomocnik, jeśli chodzi o wyposażenie), Rodrigo Borgia, czy George Washington, oraz oprawa muzyczna wołają o głośny aplauz w stronę ekipy Ubisoft Montreal. Dla mnie jest to niesamowita seria, dzięki której historia przestaje być nudna i wręcz przeciwnie -  staje się zatrważająco ciekawa.
Dynamika, pościgi, ucieczki, dyskrecja, zacieranie śladów, pomoc uciemiężonym mieszkańcom, odbudowa miasta, rozwijanie zakonu. Coś pięknego!

I WANT MOAR!

Niestety na zagranie w AC: Revelations(ostatnią część z Ezio)oraz najnowszą, trzecią odsłonę serii nie pozwala mi mój sprzęt. Technicznie nie wyrabia i nie polecam niestety grać na słabym sprzęcie, ponieważ płynność akcji i refleks gracza znacząco wpływa na rozgrywkę. Bardzo często mamy do czynienia z rozwiązywaniem zagadek czasowych, gdzie zacinanie się komputerka bardzo przeszkadza. Jednak nie zrażajcie się do tego.
NAPRAWDĘ POLECAM ZAGRAĆ CHOCIAŻ W JEDNĄCZĘŚĆ I DAĆ SIĘ WCIĄGNĄĆ NA DOBRE.



Na koniec powiem Wam tyle, że nie jestem dobra w pisaniu recenzji. Starałam się Wam przybliżyć co nieco z fabuły i tego, jak się w to gra. Może te moje nieskładne zdania was do tego zachęcą.
Mam nadzieję! Będziemy mogli wtedy założyć kącik z pogaduchami na ten temat! *O*

czwartek, 14 marca 2013

|0032| Boom!


ASSASSIN'S CREED!

Jestem fanką! Przechodzę po raz drugi AC: Brotherhood i czekam na dostępność Revelations x3
O AC:III nawet nie wspominam, bo mój komputer tego nie uradzi, do czasu :3
Powyższe zdjęcie i to co prezentuje to moje dzieło. Wisiorek na rzemyku!
Prezentuje się zacnie. Noszę go z dumą i marzę o tym, żeby zdobyć bluzę Desmonda.
Wtedy będę bardziej niż usatysfakcjonowana!
Nioch nioch.
Ile razy bym nie wracała do tej gry, zawsze wzbudza to we mnie przyjemne dreszcze.
Fabuła, klimat i muzyka to coś pięknego!
Nie będę się rozpisywać, bo niewtajemniczeni i tak nie zrozumieją o czym ja gadam, ale jednak poświęcę chyba notkę na moje westchnienia co do tego tytułu jutro. Wtedy możecie czekać na lawinę tekstów "cudo! magia! uwielbiam!" i kilka innych, ładniejszych określeń.

TAH DAH!
Branoc!
I do weekendu!
8D

środa, 13 marca 2013

|0031| Nie tykaj mnie stopy!

Co by tu...
Na pewno wszystkie stacje telewizyjne trąbią o nowym papieżu.
Tajest! Habemus Papam. Pożyjemy jeszcze trochę, bo nie jest czarnoskóry xD

Franciszek 8D

Kurczaki, to tak tytułem wstępu, a na właściwą notkę nie mam pomysłu nawet. Pewnie coś mnie natchnie za jakiś czas (czyt. jutro, albo w weekend).
O, będę robić za korepetytora maturalnego z polskiego.
Trochę się cykam, bo osobiście w swoje umiejętności nie wierzę, ale można spróbować.
Młodsza znajoma sama przyznaje, że jest totalną nogą z j. polskiego i pisanie prac maturalnych idzie jej jak krew z nosa. Cóż, piątek i połowę soboty będę miała z głowy.
Mam nadzieję, że nie będę musiała lecieć do pracy w sobotę, bo się załamię x.x
Chociaż i tak idzie mi coraz lepiej z pracą.

Przespałam cały dzień! Nie dało się inaczej i zaraz idę spać dalej.

No i totalne BTW.
W weekend przysiądę do nowego rozdziału do Avidusa (pierwszy rozdział TUTAJ) i do drugiej części z "Na Łańcuchu", a to wszystko z racji tego, że na drugim wymienionym blogu wskoczył mi tysiąc odwiedzin. Mam motywację i pewnie coś sklecę, a tym czasem DOBREJ NOCKI!

niedziela, 10 marca 2013

|0030| Cholibka!

Zima powróciła, jak pewnie wszyscy widzą.
Tak, zakładam, że macie okna, ale sama wolę sobie to napisać.
Stresuję się troszkę, bo zastanawiam się czy mój autobus przybędzie o czasie i czy nie spóźnię się przez to do pracy. Ponadto będę musiała pojechać do poprzedniego pracodawcy, coby się z nim rozliczyć. Co prawda się uczyłam, ale nie miałam umowy, tak więc niepewną mam sytuację.

Wiem tyle, że zimę za niecałe dwa tygodnie będzie trzeba konkretnie przegnać, żeby takie coś już się tu nie pojawiło. Co prawda śniegi zapowiadali, ale że w takim stopniu? @_@

BTW. Na moim drugim blogu pojawił się nowy rozdział, który w zasadzie nazwałabym jego pierwszą częścią:
"Zielonooka przytaknęła szybko i zmieniła temat.
-Gdzie pozostali?
-Naprawdę musisz teraz o to pytać?- wysyczał.- Nawet się o nich nie martwisz. Hm, ty po prostu nie chcesz zostać ze mną sama, co?- spytał udając słodki ton głosu. Dziewczyna wzdrygnęła się, gdy złapał ją za rękę i ścisnął ją mocno. Mimo wszystko poczuła się lepiej, mniej samotna i mniej spanikowana. Nerwowe drżenie wszystkich mięśni ustąpiło. Rozluźniła się, a Nathan to zauważył.
-Gdybym wiedziała o Tobie coś więcej to może i bym się nie bała.- fuknęła. Czerwonowłosy prychnął na to.
- Ich wszystkich znasz jeszcze krócej ode mnie. Pogrążasz się.- odparł na to, podnosząc na chwilę jej rękę, żeby odizolować ją od podłogi i wpleść w jej dłoń swoje palce.
- Już nie o to chodzi. Te wszystkie akcje zaczęły się od Ciebie. Ty mi podrzuciłeś łańcuch…
- Nie. – przerwał jej – Ja go tylko przekazałem. – dotknął swojej szyi wolną dłonią i przetarł nią po karku. Agnieszka otworzyła szerzej oczy.
-Nie rozumiem.- chciała, żeby jej to wszystko wytłumaczył ale nie sądziła, że będzie miał w sobie tyle cierpliwości. Zauważyła, że zacisnął szczęki i ściągnął usta, a jego palce bardziej zacisnęły się na jej dłoni. Próbowała przypomnieć sobie te pierwsze minuty ich spotkania.
Widziała, że łańcuch, który miała w dłoni tamtego razu nie jest tym samym łańcuchem, jaki ma teraz na szyi. Spojrzała na Nathana.- Miałeś taki sam.- zaczęła kręcić głową z niedowierzaniem.
Uśmiechnął się pobłażliwie. Szybko na to wpadła."


Tak, następna część już się pisze. Wena mnie męczy, ale nie wiem z której strony, bo jak by stanęła mi przed oczami, to wiedziałabym co zrobić.
Może narysuję jakąś scenę do tego opowiadania?
Serdecznie zapraszam Was do czytania moich wypocin i komentowania. Zachęcam do dialogu, bo żaden komentarz nie przejdzie obok mnie obojętnie, chyba, że czytając go nie miałam siły na odpisanie. W każdym bądź razie dzieje się tak nie z mojej winy, albo z mojej...
No, przykładam się do pracy! :D
I idę dalej pisać! Jak nie to opowiadanie, to będę kontynuować drugi rozdział o mieście Avidus. Co wy na to? :3

EDIT:
Narysowałam sobie casual Alice Liddell, z gry Alice: Madness Returns. Jeszcze trochę to zmodyfikuję, bo coś tu mało elementów :3

Pozdrawiam! 

sobota, 9 marca 2013

|0029| Ace Ventura w wersji żeńskiej

Narysuję, a nawet przebiorę się za Ace'a xD
Z moimi zdolnościami plastycznymi twarzy dałabym radę nawet odegrać kilka ról, które Jim Carrey zagrał bezbłędnie xD
Szalony pomysł, szalone wykonanie. Wstępny szkic już jest. Dosłownie narysowałam to w minutę, i kuźwa za dobrze mi wyszło jak na taki spontan xD

Zrobię tak!
To będzie mój cosplay na pierwszy dzień Omakai 2. Skąd ja tylko wytrzasnę koszulę w hawajskie wzorki? xDD
^Prototyp właściwego rysunku^


czwartek, 7 marca 2013

|0028| Zostałam nominowana

Nie sądziłam, że to kiedykolwiek nastąpi, a jednak. Dzięki Aiko. ^^

Tak więc postaram się wystarczająco odpowiedzieć na zadane pytania, a nad tym kogo nominować pomyślę między odpowiedziami.

1. Co bardziej wolisz przyrządzać: desery czy konkretne potrawy?

Konkretne potrawy, niewiele ich jest, a z deserami jest ciężko, bo jestem łasuchem. Gdybym miała się za to zabrać, zjadłabym wszystkie swoje wyroby zanim byłyby gotowe xD
2. Co jest najważniejsze w człowieku: osobowość czy wygląd?
Myślę, że pół na pół.  Osoba niezbyt urodziwa musiałaby mieć w sobie to coś, co przekonało by do niej drugiego człowieka. W moim przypadku jest i odwrotnie, bo ci piękni nie zawsze są interesujący pod każdym z wymienionych względów.

3.Kiedy założyłaś bloga?
Tego bloga mam od bodajże miesiąca. Wcześniej kawał czasu bawiłam się w onetowe blogi z opowiadaniami. Nie wszystkie funkcjonują do tej pory.
4. Jaka osoba inspiruje cię, żeby rozpocząć coś nowego?

Zależy co nowego. Nie wiem, nie trafiłam  jeszcze na taką osobę.
5. Odwiedzasz wiele blogów?
Na swojej stałej liście odwiedzi mam góra pięć blogów.
6.Wolisz gotować sama, czy jak ktoś robi to za ciebie?
Jestem leniem. To chyba mówi samo za siebie x3
7. Jaką książkę obecnie czytasz?
"Przygody Sherlocka Holmesa"- A. C. Doyle'a, no i Wiedźmin.
8. Które ubranie przetrwało najdłużej w twojej szafie?
Wełniane skarpety na zimne wieczorki od babci.
9. Jaki jest twój ulubiony przepis?
Nie mam takiego. Przepis stosuję jedynie co do składników, a i tak rozdzielam je na oko xD
10. Jakie cechy charakteru są dla ciebie ważne w przyjaźni?
Szczerość, bezinteresowność, umiejętność bycia słuchaczem, a nie słuchanym i przede wszystkim wyczucie, kiedy wtargnąć do akcji/rozmowy. 

11. Jaki jest twój ulubiony film?
Dużo by wymieniać.
Sherlock Holmes (obie części), Iron Man (czekam z niecierpliwością na trzecią część!) ,The Avengers, Batman (allofthem.jpg), Harry Potter (każdy z osobna), Transformers (tutaj też czekam na część czwartą) i jeszcze kilka innych 8D



Czy nominować kogoś? Nie wiem...
Jeśli chcecie odpowiedzcie na te pytania :3
Dziękuję za uwagę! :D


P.S.
Dzisiaj w pracy miałam lekki kryzys i spadek formy, ale mam nadzieję,
że jutro będzie lepiej. No i nadchodzi czas Dnia  Kobiet,
 więc wszystkim osobnikom płci pięknej i samej sobie życzę  Najlepszego!

wtorek, 5 marca 2013

|0027| Męczący dzień

... I z dnia na dzień będzie tak coraz gorzej, dopóki nie nadejdzie weekend. Dziś praktycznie dziesięć godzin poza domem, w tym osiem godzin stania w miejscu i zacinania się nożykami do krojenia skóry. Haha! Jak będziecie kupowali jakąś skórzaną kanapę to nie miejcie do mnie pretensji.
Ciekawe jak długo pociągnę psychicznie. Robię tam trzeci dzień i jeszcze porządnie nie zaczęłam pracy, a już denerwuję się jak ja będę to wszystko kroić tak, żeby zostało mi skóry w zapasie. Lubię puzzle, ale nie w takim formacie! XD

Poza faktem, że za chwilę dobije godzina 22:00 i już nie powinnam nawet myśleć nad tym, co tu wypisuję, to i tak jeszcze tu siedzę. Jeżdżę do miasta o piątej nad ranem. Gdyby w sobotę jechał tak autobus, to wybrałabym się na zdjęcia o świcie, bo przyznam szczerze, jakoś nigdy nie miałam zapału do wstawania o tej porze. Nie zrobi mi różnicy jeden dzień, chyba, że zabaluję w Dzień Kobiet.

Kupię sobie kwiatek.

Pozdrawiam,
Aikooś.

niedziela, 3 marca 2013

|0026| Drawnings! Rysunki part. 3

WITAJCIE
Tak, następne rysunki przed wami!
Musiałabym stworzyć trochę więcej :3
Albo co nieco przerobić.
Mówię od razu, że to jedne z moich najlepszych rysunków.
Przynajmniej tak uważam.



Tak BTW
Poruszę kwestię publikacji moich postów. Jeśli mnie wyjątkowo najdzie na pisanie o dupie Maryni, to coś napiszę, ale prędzej spodziewajcie się weekendowych postów.

A tak do życia wracając. Po pierwszym dniu w pracy odpadały mi łapy. Już drugi dzień mam takie zakwasy, że nie mogę zdjąć przez głowę koszulki. Mam nadzieję, że jutro będzie lżej. Krojenie skóry, co?
Odpowiedzialna praca, w pełni fizyczna, osiem godzin stania przy stole, wypatrywania błędów w skórze i wykrajania szablonów nożykiem. Na razie czeka mnie miesiąc na przyzwyczajenie się do pracy i nauczenie wszystkiego. Potem w drugim miesiącu zacznie się jazda na akord. Ciekawe, jak bardzo będę się cieszyć z pierwszej prawdziwej wypłaty mojego życia?
Co obstawiacie?

Za oknem czuć wiosnę! Mam nadzieję, że te przymrozki już sobie na dobre pójdą za czas jakiś.
A tym czasem, czas na spacer! Pewnie skończy się tym, że wyjdę na moment i wrócę, bo wieje dość mocno, ale dotlenię się odrobinę.
ŻYCZĘ MIŁEGO DNIA!