Informacje

Czcionka w notce wydaje Ci się za mała?
Wystarczy przytrzymać klawisz CTRL i przybliżyć obraz strony przy pomocy rolki na myszce, bądź wciskając +.

ZANIM ZACZNIESZ...
Jeśli zamierzasz napisać, że blog jest "fajny" i nie zostawić treściwego komentarza, wskazującego na to, że notkę przeczytałeś, skieruj się do strony "Kontakt i SPAM". Jestem łapczywa i komentarze wszelakie sobie zostawię, ale będę wiedziała, że czytasz coś z bloga, zamiast się bezczelnie reklamować.

Uprasza się o nie kopiowanie treści zawartej na blogu.

©Aikoo

niedziela, 21 kwietnia 2013

|0049| Z zimy prosto w lato o.o DREAMZ

Tak nagła zmiana pogody sprawiła, że ostatni tydzień był dla mnie porażką.


Ale to nic, czas na notkę o snach. Przedstawię wam na początek kilka swoich:


Sen nr. 1:

Zachodziło słońce, wszędzie było pomarańczowo i piaszczysto. Siedziałam przed solidnym bunkrem pilnując chcącego bawić się na świeżym powietrzu dzieciaka. Nagle w małym, chodź opancerzonym aucie przejechał Kadafi. Uświadomiłam sobie potem, że sytuacja działa się w Libii (podczas zamieszek). Zauważył nas, patrzył dość długo, ale odjechał. Wtem ze wszystkich stron wyskoczyli żołnierze. Była ich może więcej niż setka i każdy rzucił w naszą stroną granatem. Wiedziałam, że nic to nie da, ale rzuciłam się w stronę chłopca, by go zasłonić swoim ciałem. Gdy usłyszałam huk, a nie czułam żadnego bólu, rozejrzałam się.  Razem z dzieciakiem znajdowałam się w swojego rodzaju kuli ochronnej, a na zewnątrz niej w płomieniach stał uśmiechający się szeroko białowłosy chłopak. Tylko jego środek dłoni znajdował się w kuli...
No i film mi się urwał na tym widoku.

Cóż, sen jak sen, ale ten był bardzo wyraźny.


Sen nr 2:

Śniły mi się smoki.

Uciekałam przed dwoma.

Pierwszy smok miał błyszczące łuski. Lśniły różnymi barwami zieleni i bordo, jak pióra kruka. Kazał mi się oddać w jego łapska dobrowolnie, albo wybije mi całą rodzinę i wszystkich którzy próbują mnie bronić. Pamiętam dobrze, że atmosfera była tak napięta, że czułam się jakbym faktycznie stała przed tym smokiem i próbowała się bronić na różne sposoby. W dodatku goniły nas wściekłe lisy, zanim ten smok stanął nam na drodze.
Gdy zaczęliśmy uciekać, poświęcając kilka osób sceneria się zmieniła.

Stałam przed jakimś budynkiem, fabryką. Było ciemno.
Nad lasem w chmurach zaczęło się błyskać. Nadchodziły ciemne chmury o czerwonawej poświacie, a gdy zobaczyłam, że wynurza się z nich smok zaczęłam uciekać do tej fabryki, żeby się przed nim schować i przeżyć.
Pobiegł ze mną w zasadzie obcy człowiek. Stwierdził szybko, żebym schowała się gdzieś za skrzynią, a on odciągnie jego uwagę.
Czarny, obleśnie poobdzierany ze skóry smok stanął na dachu i zaczął rozglądać się po terenie zakładu. Zlazł z dachu i wszedł do fabryki, a ja w nieodpowiednim momencie wyjrzałam zza skrzyni.
Obudziłam się w momencie, gdy widziałam wnętrze paszczy tej bestii.



Był jeszcze trzeci sen, o którym zapomniałam, za bardzo zatarł mi się w pamięci, a szkoda. Mogłam je sobie zapisywać ;-;



DOCZEKALIŚCIE SIĘ!
Cóż by można powiedzieć o snach.
Ma je każdy niezależnie od tego, czy o nich pamięta, czy nie.
Podświadomość i tak działa jak jej się żywnie podoba. Gdybym potrafiła śnić świadomie, podejrzewam, że nie chciałabym się budzić, jeśli miałabym wszystko pod kontrolą.


Takie to wszystko nieładne i nieskładne, to co napisałam.

POWIEM WAM TYLE.
GDYBY NIE SNY, NIE BYŁOBY ŻADNEJ OPOWIEŚCI, JAKĄ ZACZĘŁAM.
Moim skromnym zdaniem wiele z tego, co jesteśmy w stanie wymyślić zależy od naszych snów i sugestywnej roli naszej podświadomości.
Ciekawa sprawa.
Niestety, żeby rozwinąć tą notkę na tyle, żeby była interesująca i wyczerpująca w temacie, musiałabym poświęcić więcej czasu i znaleźć jakieś sensowne materiały by potwierdzić to jakimiś badaniami ^.^


Gdybym biła w psychologię, na pewno zajmowałabym się snami *O*


W weekend się wybawiłam.
Wypoczęłam.
Tak z grubsza.
Wypadałoby skorzystać z pogody.
BAJ DE ŁEJ
Chcę pofarbować włosy na fioletowo.
Co wy na to?
:3




4 komentarze:

  1. Świetna notka ;3;3;3
    PS. A ja chcę na niebiesko ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. O tak sny inspirują do pisania. Sama tak mam. Ha ! No i właśnie... zawsze jak wieczorami oglądam anime, to mi się straszne głupoty śnią. Np. ostatnio śniły mi się nietoperze, które otoczyły mój dom, a ja biedna próbowałam je pokonać za pomocą latarki - nie udało mi się -.-
    Fioletowe włosy ? Hymm. zależy jaki odcień :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow, ale fajne sny0.0
    ja tez mam często takie zwalone i właśnie na tej podstawie piszę opowiadania^^

    OdpowiedzUsuń
  4. Masz naprawdę fajne sny. Ja z moich pamiętam tylko małe urywki, a gdy pamiętam cały jest bezsensowny i dziwny

    OdpowiedzUsuń

Przeczytałeś, przeczytałaś? Zostaw komentarz, jeśli chcesz, oczywiście.
:3
Aikooś - czytelnik.