Informacje

Czcionka w notce wydaje Ci się za mała?
Wystarczy przytrzymać klawisz CTRL i przybliżyć obraz strony przy pomocy rolki na myszce, bądź wciskając +.

ZANIM ZACZNIESZ...
Jeśli zamierzasz napisać, że blog jest "fajny" i nie zostawić treściwego komentarza, wskazującego na to, że notkę przeczytałeś, skieruj się do strony "Kontakt i SPAM". Jestem łapczywa i komentarze wszelakie sobie zostawię, ale będę wiedziała, że czytasz coś z bloga, zamiast się bezczelnie reklamować.

Uprasza się o nie kopiowanie treści zawartej na blogu.

©Aikoo

niedziela, 23 czerwca 2013

|0079| CYKLOPKIIKONIECKLOPKA.

 A teraz, specjalnie dla Was dodatkowa publikacja z Aikoosiowych Tworów: 
wzbogacone o "animusowe tło", które mi w ogóle nie wyszło.
No, cóż. Trochę mi się zamuliło ostatnimi czasy, bo nic nie napisałam. Nie odpowiadałam na komentarze.
ALE WIECIE, że jak się ma nowy sprzęt to się chce go sprawdzić. XD

Dziękuję za wszystkie gratulacje, zazdrości etc. Sama mam z tego cholerną satysfakcję, bo to pierwsze zakupione przeze mnie samą przedmioty.

Za takie itemki byłam zdolna zrobić wszystko, a udało mi się po kilku miesiącach pracy.
Wiecie, że to już cztery miesiące? Cztery miesiące jak pracuję jako krojcza? Czas leci.
Tracę rachubę w dniach tygodnia xD
Codziennie budzik na tą samą godzinę, czasami podjedzie inny autobus. Ta sama droga do pracy, to samo stanowisko pracy i te same twarze od czterech miesięcy.
DAJĘ RADĘ ;-;

Ale utrzymam się, bo w końcu to tylko praca. Chcę jeszcze trochę pożyć, a od piątego sierpnia mam dwutygodniowy urlop. Dziwię się, że już mi przysługuje. No, muszę się przygotować na wyczerpujące, letnie zapierdzielanie w dusznej hali przy kilkudziestostopniowej temperaturze.
A potem się wszyscy dziwią, że nie chce mi się z domu wychodzić po południu, kiedy ja nawet nie mam siły D:

No, ale dobra! Weekend zapowiadał się ciekawie, a w rzeczywistości siedziałam w domu z bólem brzucha. Nie znoszę tego.
Z DWOJGA ZŁEGO LEPIEJ W TĘ STRONĘ.
W końcu mogło mnie złapać w tygodniu, w pracy. Niestety wtedy nie byłabym taka wydajna.


Wcale nie dziwi mnie fakt, że ludzie gadają, że nie mam normalnych znajomych, że moje życie towarzyskie sięga poziomu zerowego. Wiem, jestem tego świadoma, ale sam fakt, że tak gadają jest ciężki do zniesienia.
Przeszkadza im coś chyba bardzo mocno, a jestem pewna, że mówią tak o mnie osoby, które znam lepiej niż im się wydaje.

A w sumie, w dupie mam ich wszystkich xD
Jestem no-lifem i dobrze mi z tym xD
PRZYNAJMNIEJ POTRAFIĘ NORMALNIE OBSŁUGIWAĆ KOMPUTER. XD



środa, 19 czerwca 2013

|0078| TABLET! SPRZĘTY! OMG!


Niach niach :3
Mam tablet i już Wam pokazuję moje dzieła. Ten, kto obserwuje mnie na fb widział już trzy rysunki na nowym sprzęcie. I w zasadzie na razie mam tylko trzy rysunki. Czyli rysunek dziennie to jeden dzień treningu ^.^






Wah! Mam tak dużo do ogarnięcia na nowym kompie, że nie wiem za co się zabrać *O*
Notka krótka, bo zaraz idę spać. JUTRO COŚ  NAPISZĘ :D
BARDZIEJ TREŚCIWEGO.
POSTARAM SIĘ :D

niedziela, 16 czerwca 2013

|0077| GRATY

Mój komputer padł śmiercią gwałtowną i tragiczną.
Tablet jeszcze nie przyjechał. Znaczy, przyjechał, ale nastąpiła pomyłka z formą płatności.
Od piątku nie mogę znaleźć miejsca dla siebie. Tak byłam przywiązana do komputera - może nawet uzależniona.
PRZEPADŁO!
Wszystkie zdjęcia, kolekcja artów wszelakich, gify z RDJ. Nieopublikowane fragmenty opowiadań!!!
T^T

Nigdy nie miałam takiego doła.
ALE!
Jadę po nowy sprzęt w poniedziałek. Mam nadzieję, że za dobrą cenę uda mi się zgarnąć jakiś lepszy sprzęt na którym ze spokojem będę mogła grać w moje ukochane produkcje. Wkopię się w raty.

DAM RADĘ! W końcu się mogę usamodzielnić :D
Kupić coś za swoje pieniądze!
A tym czasem, spróbuję coś narysować, albo napisać. Zeszycie! Nadchodzę!
Szykuj się na molestowanie długopisem.
Miła odskocznia.

Do zobaczyska! Zapewne wtedy, kiedy już będę miała nowego laptopa.


Pamiętacie moje jedno zdjęcie? Jak wychodzi mi przeciąganie rzeczywistości na  inny styl? :3

poniedziałek, 10 czerwca 2013

|0076| AIKOOŚ BĘDZIE MIAŁ TABLET!



TAK JAK PLANOWAŁAM!

Wybił sądny dzień Wypłaty, z której jestem naprawdę zadowolona :D
I moją pierwszą zachcianką był KEBAB! A potem zasiadłam przy komputerze i po krótkich oględzinach stwierdziłam, że zaryzykuję kupnem. Zyskam, a moje pieniążki nie pójdą na marne chipsy, piwsko i inne chwilowe zachcianki :3
Także najpóźniej za tydzień powinnam dostać mój wymarzony tablet *u*
Następna w kolei jest bluza na zamówienie:
Ale chyba skuszę się na asasyńską biel. Chociaż czarna wygląda zajebiście *o*




Jednak klasyk to klasyk. Pozostanę przy bieli :3
Ale to zakup na lipiec. Na chłodniejsze wieczory :)
Mwah! 
Ale będę Wam spamować!

I wiecie co? 
Wrzucę Wam tu fragment opowiadania i zapraszam serdecznie do czytania go na drugim blogu:



"-Jeszcze za tym zatęsknisz.- westchnął ciężko. Przysunął się do niej i uniósł jej brodę.- Spójrz na mnie, Aguś.- to zdrobnienie wywołało u dziewczyny przypływ mieszanych emocji. Poczerwieniała na twarzy, znów w jej oczach pojawiły się łzy. Pokręciła głową, zacisnęła zęby, żeby znów się nie popłakać. Opuściła głowę. Pięści przycisnęła do oczu. Czy te jego słowa oznaczały, że może być jeszcze gorzej niż dotychczas? Wypuściła powietrze z płuc. Nathan dłoń, którą przed chwilą trzymał jej brodę położył na głowie dziewczyny, przysuwając się jeszcze bardziej.- Damy sobie radę, inaczej sam cię utłukę, jeśli się poddasz.- wysyczał. Nie było jednak w jego głosie tak wyraźnej groźby. Bardziej dało się odczuć troskę.- Zero za jakiś czas powinien nas znaleźć.- dodał, rozglądając się jeszcze raz po niebie.- Nie robi się za ciekawie.- Nathan.
-Co?
- Jak ty nad tym wszystkim panujesz?- wydukała.
-Nie widać? Odreagowuję.- odparł, nie myśląc wiele.- Spójrz na mnie.- zmrużył oczy, nachylając się bardziej w jej kierunku. Gdy tylko na niego zerknęła dotknął jej czoła swoim.- Myślisz, że dlaczego jestem taki narwany?- uśmiechnął się krzywo.- Daj buziaka.
-Spadaj.- sarknęła.
-Bo z bańki.- zmrużył złośliwie oko i ściągnął brwi, odsuwając głowę na kilka centymetrów.
-Chciałbyś!- krzyknęła, łamiącym się głosem. Parsknął śmiechem gdy zapiszczała niekontrolowanie.
-Ohoho! I jak tu cię nie kochać?- zachichotał, opierając głowę na ramieniu i wpatrując się w jej twarz, która poczerwieniała jeszcze bardziej. Teraz od Agnieszki biły takie fale gorąca, że dziewczyna sama nie wiedziała, co zrobić. Złośliwe spojrzenie Nathana spowodowało, że dziewczyna fuknęła, odwracając się w przeciwnym kierunku i odsuwając od niego o jakiś metr.
-Nie da się.- prychnęła.
-Nie? Oboje doskonale wiemy, co jest na rzeczy. Po cholerę się przed tym bronisz?
-A ty po cholerę jesteś takim zazdrośnikiem?
-Dla zasady.- syknął.
-Właśnie, dla zasady!- powtórzyła. Zaczęła bawić się kamykiem, który leżał obok jej stopy."
- fragment  pochodzi z mojego autorskiego opowiadania o banalnej nazwie "Na  łańcuchu"
<kliknij tutaj, aby przejść do opowiadania>

Czekam na opinie odnośnie tej opowieści. Jeśli ktoś ma energię na odrobinę wytrwałości i - mam nadzieję, uczestniczeniu w akcji, zapraszam serdecznie!
Widzę, że przez brak mojej aktywności, co do rozdziałów, zwyczajnie straciłam czytelników ;-;
Trochę to boli.
Nadrobicie za nich? :3
Do uczytania!


sobota, 8 czerwca 2013

|0075| NIOCHNIOCH!




TUDEJ IZ PRITY DEJ~
Mimo iż nie mam już nic z wypłaty, a dzisiaj mamy Święto Gminy. Nic to, pójdę się wytańczyć.
Naprawdę lubię takie imprezy. Można się wyszaleć w całkiem sympatycznym towarzystwie.
I tak, jak nie lubię muzyki disco polo, czy biesiadnej, tak bardzo dobrze się bawię :D
Dziwny paradoks.

W OGÓLE WCZORAJ WIDZIAŁAM SPADAJĄCĄ GWIAZDĘ! SPALIŁA SIĘ W POWIETRZU DOŚĆ NISKO. Musiała być spora, bo na końcu rozbłysła takim białym światłem i w zasadzie ten rozbłysk był wielkości księżyca, gdyby był o połowę mniejszy. Coś pięknego!
Coś takiego widziałam na żywo po raz pierwszy i mam nadzieję, że dzisiaj też się to powtórzy.

WYPŁATĘ CHCĘ! CHCĘ JAK NAJPRĘDZEJ COŚ SOBIE KUPIĆ, NO!
MUSZĘ POODDAWAĆ DŁUGI.
Oddać mamie pięćdziesiąt złotych za spodenki i nowe słuchawki do MP3.

Gdzieś mi zniknęła jedna zakolanówka ;-;
Awwshiet. Szkoda, bo ładne były ;__;
Będę musiała pobawić się w militarną sesję zdjęciową. Podarte manatki, brud, seksapil i karabin maszynowy xD LOL!
Przeszłoby? Musiałabym się zaopatrzyć w jakieś fajne gogle. Usmarować czymś. Wah! Mam tyle pomysłów a wyjdą lamowato.

Wiecie, co? Tyle osób pisało mi, że jestem fotogeniczna. Za co szczerze dziękuję :3
Ja zwyczajnie wygłupiam się przed obiektywem. Najwidoczniej z głupotą mi do twarzy xDDD



NIOCH!

niedziela, 2 czerwca 2013

|0074| Sesja na dzień dziecka!


No, to teraz pokażę Wam moją grzywkę. 
Szału ni ma! 
Bo kręcą mi się włosy xD
Przynajmniej widać na niektórych zdjęciach, że włosy są fioletowe xD (jakby nie patrzeć taki był zamiar)
No to przejdźmy  do rzeczy :D








^ Tam dziecięce |  Tu poważniej v



Tyle mojej twarzy!
Macie dość na następne kilka miesięcy. Na pewno x3


sobota, 1 czerwca 2013

|0073| LEWORĘCZNY AIKOOŚ.

Moja lewa rąsia :3


"1. Leworęczny to mańkut, lewus, sulan a w różnych regionach Polski: lewszun w gwarze białostockiej, szmaja, szmania, śmania w gwarze poznańskiej

2. Leworęczni myślą szybciej, szczególnie grając na komputerze, interpretując dużą ilość informacji lub uprawiając sport – ustalili australijscy naukowcy.

3. Połączenia między lewą i prawą półkulą mózgu są szybsze u leworęcznych – tak wynika z badań neuropsychologów.

4. Leworęczni są skuteczniejsi, gdy mają do czynienia z wieloma bodźcami np. w przypadku szybkiej interpretacji dużej ilości informacji, jazdy samochodem w dużym korku czy uprawiania sportu.

5. Leworęcznym łatwiej używać obu półkuli mózgu.

6. Większa sprawność prawej lub lewej ręki nie jest cechą typowo ludzką. Okazuje się, że ponad 30 proc. szympansów to mańkuty.

7. Naukowcy, badając grupę 268 szympansów odkryli, że co trzeci z nich to mańkut

8. Lewą ręką lepiej niż prawą włada aż 10 procent ludzi na świecie.

9. Osoby leworęczne lub mające wielu leworęcznych krewnych mogą się pochwalić znacznie lepszą pamięcią epizodyczną (zapamiętywanie zdarzeń) niż semantyczną (zapamiętywanie faktów)

10. Leworęczni częściej niż praworęczni mają skłonność do pewnych chorób, a także predyspozycje do określonych dyscyplin sportowych.

11. U leworęcznych dwie półkule mózgowe równomierniej dzielą się zadaniami.

12. Leworęczność czy praworęczność jest w pewnym stopniu dziedziczona.

13. Największe sukcesy w sportach zespołowych, takich jak koszykówka, piłka nożna czy rugby, mają zawodnicy, którzy równie sprawnie posługują się obiema rękami bądź nogami.

14. Leworęczni są ponoć bardziej przebojowi i emocjonalnie chłodni.

15. Często zdarza się, że osoba posługująca się prawą ręką ma skłonność do wykorzystywania w większym stopniu lewego oka, ucha lub lewej nogi.

16. Choć 80 proc. leworęcznych dzieci ma praworęcznych rodziców, to prawdopodobieństwo urodzenia takiego dziecka, gdy oboje rodzice są Leworęczni, wynosi aż 46 proc.

17. Ludzie nie przychodzą na świat lewo- lub praworęczni. Ta skłonność nasila się stopniowo wraz z ogólnym rozwojem dziecka.

18. Dzieci oburęczne z nieustaloną lateralizacją. – Mylą prawą i lewą stronę swojego ciała, nie potrafią odwrócić się we właściwą stronę ani wskazać stron świata, mają kłopoty z orientacją w nowym mieście i w lesie

19. Zmuszanie do posługiwania się prawą ręką wpędza dzieci w stres i dekoncentruje Naturę trzeba wspierać, a nie zwalczać – kategorycznie poucza rodziców psycholog Wojciech Brejnak.

20. Wieki temu leworęczność przypisywano magom, czarownicom i samemu diabłu, który ponoć chrzcił swoich wyznawców lewą ręką!

21. Lewą ręką posługują się angielska królowa Elżbieta II, książę Karol i książę William.

22.Gerald Ford wprowadził wiele usprawnień dla leworęcznych w Białym Domu.

23.Krzysztof Penderecki prowadząc orkiestrę, trzyma batutę w lewej ręce.

24. W starożytności postrzegano leworęczność jako dar bogów.

25. Wśród dzieci o wyjątkowych zdolnościach matematycznych jest znacznie wyższy odsetek osób leworęcznych niż w całej populacji.

26. W dawnej Japonii leworęczność kobiet mogła być przyczyną rozwodu.

27. W Stanach Zjednoczonych istniał przez długi czas obowiązek rejestracji leworęcznych, co sprawiło, że w bardzo krótkim czasie liczba leworęcznych gwałtownie spadła.

28. Do lat siedemdziesiątych XX wieku przestawiania leworęcznych na prawa rękę było powszechną praktyką. Rodzice, dziadkowie stosowali przeróżne techniki by przeorientować dzieci, np. zmuszano je do pisania prawą ręką, do trzymania w prawej ręce sztućców, nierzadko w trakcie jedzenia przywiązywano im na przykład lewą rękę do ciała lub do krzesła, bandażowano ją, zakładano rękawiczkę a nawet gips.

29. Badania nad piśmiennictwem sugerują, iż w cywilizacjach starożytnych człowiek był leworęczny. Pismo egipskie, arabskie czy chińskie stosuje zapis sprzyjający leworęczności (od prawej do lewej lub kolumnami z góry na dół, również od prawej do lewej).

30. Naukowcy wykazali, że kobiety leworęczne częściej zapadają na raka piersi.

31. Większość gatunków ślimaków morskich ma muszlę skręconą zgodnie z kierunkiem wskazówek zegara, ale istnieją również te o przeciwnie skręconych (odpowiedniki leworęcznych wśród ludzi). Co ciekawe okazało się, że właśnie te drugie mają większe szanse na przeżycie w konfrontacji z krabem, czyli napastnikiem. A dlaczego? Kraby są praworęczne (czy raczej prawoszczypcowe:)), a więc dużo trudniej radzą sobie z nietypowo skręconą muszlą (na podobnej zasadzie Leworęczni mają problem z używaniem standardowego otwieracza do konserw). Przyroda zatem wie, co robi

BONUS: Bogini Atena trzymała węża w lewej dłoni."


-powyższe fakty zapożyczyłam z profilu koleżanki ^^




Tak jest, Aikooś jest leworęczny, moi drodzy.
Mam nadzieję, że te kilkadziesiąt punktów na starcie Was nie przeraziło. Te fakty są o tyle ciekawe, że o każdym z nich słyszałam jeśli nie w internecie to w programach historycznych, albo nawet od rodziców.
No i muszę poprzeć kolejno punkty: 2, 4, 5, 9, 14.
Punkt 20 i 24 są interesujące. Przyprawiają mnie o przypływ emocji, bo może moje specyficzne zainteresowania są też uwarunkowane tym, że jestem osobą leworęczną? Kto wie? Mam zagwozdkę na resztę dnia. Naprawdę :D

O punkcie 28 słyszałam od mamy. Gdyby nie te techniki w latach 60' / 70' XX wieku - mój tata byłby leworęczny. Do tej pory specyficznie wykręca rękę, żeby mu było wygodniej. :3

Badania nad piśmiennictwem: punkt 29 :3 to jeden z powodów dla których interesuje mnie też Japonia. Taki drobny związek tej kultury z moją przypadłością. Niestety pisać po japońsku nie potrafię do tej pory ;-;

Więcej ode mnie? Nie uważam się za jakąś specjalnie genialną osobę, choć czasem coś, co mi ktoś próbuje tłumaczyć, jest dla mnie oczywiste, a inni muszą jeszcze dwa razy dodatkowo o to zapytać.
Nie, nie przechwalam się teraz. Po prostu załapuję większość rzeczy znacznie szybciej niż inni, zdolność do szybkiej umiejętności łączenia faktów (to myślenie epizodyczne) też jest moją mocną stroną, choć kiedy mam to przekazać, to w mojej głowie jest tyle myśli, że nie potrafię się wysłowić, bo mam za dużo informacji do przekazania, a dezorientuje mnie to, że nie wiem od czego zacząć.
Taką przypadłość widać nawet tutaj w tych moich notkach. Czasami myślę, że moje pisanie jest na tyle chaotyczne, że nie da się tego czytać. A tu wiele komentarzy od Was, że to jest interesujące.
Powiedzcie mi tylko, czy to jak piszę aż tak przybliża wam sposób mojego myślenia?
Jak byście mnie opisali przez pryzmat tych wszystkich notek? 


WESOŁEGO I OBŻARTEGO SŁODYCZAMI DNIA DZIECKA! *U*
Idę na piwo xD