Informacje

Czcionka w notce wydaje Ci się za mała?
Wystarczy przytrzymać klawisz CTRL i przybliżyć obraz strony przy pomocy rolki na myszce, bądź wciskając +.

ZANIM ZACZNIESZ...
Jeśli zamierzasz napisać, że blog jest "fajny" i nie zostawić treściwego komentarza, wskazującego na to, że notkę przeczytałeś, skieruj się do strony "Kontakt i SPAM". Jestem łapczywa i komentarze wszelakie sobie zostawię, ale będę wiedziała, że czytasz coś z bloga, zamiast się bezczelnie reklamować.

Uprasza się o nie kopiowanie treści zawartej na blogu.

©Aikoo

środa, 31 lipca 2013

|0086| Miał być rysunek, TO JEST.


Noriś mnie przekonała. (wybacz zdrobnienie :3)
Narysowałam dzisiaj coś takiego:

Hah! Zaskakująco dobrze mi to wyszło xD

Pozostaje mi to albo pocieniować jakoś ładnie, albo pokolorować, ale z moimi zdolnościami do tego drugiego mogłoby być kiepsko xD

Łojezu!
Tak to dzisiaj wyglądało.
"-Nawet nie próbuj znowu mnie rysować.
-Dlaczego? Przecież cię uwielbiają!
-Takiego! 
-Nie bij, nie bij!"
No i uderzył, bolało ;-;
ALE TO NIC!
ODGRYZŁAM SIĘ RYSUNKIEM<3
Jak ja uwielbiam robić mu na złość.
On mi też swoją drogą - zjadł MOJĄ CZEKOLADĘ.
A tego mi się nie czyni... Ci wtajemniczeni wiedzą o co chodzi.

Od soboty zaczynam dwa tygodnie urlopu. Do wypłaty jeszcze mi sporo zostało, więc nie zabaluję.
Chociaż... Może~
Już mam plany na weekend.
Jeśli będzie pogoda, w końcu pojadę nad jezioro. Popływać. Mmm~ Uwielbiam wodę. Może nie tak jak bohaterowie anime Free!, ale coś jest w tej ich logice.

NIOCH!
Jeszcze trzy tygodnie do konwentu OMAKAI 2.
Wejściówka opłacona, instant cosplay jest. Poszukam jeszcze w urlopie jakiegoś brązowego płaszczyka, albo chociaż koszulki i farb do malowania ubrań, coby domalować na koszulce krowie łaty :3
Tak, Lambo Bovino z KHR. Moja ulubiona postać, mój pierwszy i zapewne ostatni bish, do którego mam sentyment i na pewno nigdy nie zmienię o nim zdania.
Kiedyś trzasnę jego porządny cosplay. Kupię materiały i nawet jeśli miałaby mi pomóc mama z szyciem, zrobię to.
Zazdroszczę ludziom, którzy w tak łatwy sposób mogą zdobyć potrzebne materiały.
Ja sama musiałabym chyba jeździć po pasmanteriach całego województwa, żeby je zdobyć.
Przydałby się jakikolwiek przygotowawczy poradnik dla takiego laika, jak ja xD

DOBRA!
Więcej potem!
Czas na spanie.
Ciao~ 

niedziela, 28 lipca 2013

|0085| Urlopowy przedsmak.

Wasz Aikooś wyglądał ostatnio tak.
Wolna chata przez weekend? 
Kto by tak nie chciał.
Już w piątek zrobiłam grilla. Wypiłam góra dwa piwa i więcej się nalatałam za sprzątaniem i donoszeniem żarcia, niż za samym chilloutem.

Na drugi dzień strasznie bolała mnie głowa, aż mnie mdliło.
A to dlatego, że te piwa wypiłam na zmęczenie i pusty żołądek - jak wcześniej wspomniałam, nie miałam opcji, żeby usiąść i odsapnać.
Więcej się nawkurzałam, niż nabawiłam, ale były też takie momenty, dzięki którym miło wspominam wieczór.
Przede wszystkim część gości okazała się bardzo pomocna, nawet jeśli szło o ogarnięcie śmieci, czy wyzbieranie butelek po piwie i wrzucenie ich do jednego worka.
HAH!
Jest tak gorąco, że nie chce mi się nawet wypełnąć z domu na głupiego papierosa.

Rysowałam! 
Obyło się bez Nathana, bo ostatnio nie wygląda za ciekawie. Tłucze się gdzieś po nocach i wraca poobijany. Mimo tego naszego sojuszu, jakoś nie bardzo mu się goją te wszystkie siniaki.

W ogóle powiem Wam, że mi się urosło. Doszły mi trzy centymetry, co daje mi 179cm wzrostu na chwilę obecną. Czyżbym jeszcze rosła mimo swojego wieku?
Wiecie, prawie 1,80 m + ładniejsze buty na obcasie nawet na głupią imprezę i wszyscy są ode mnie niżsi xD

DODAM JESZCZE, że zdjęcie, które widzicie w notce tak mi się spodobało, że zaspamowałam nim swoje stronki xD
Ktoś na temat tego zdjątka powiedział mi, że wyglądam podobnie do Gnijącej Panny Młodej. Musiało mi się schudnąć z twarzy, co nie? Chyba widać różnicę. Sama nie wiem. W ogóle coś dziwnego się dzieje z moim ciałem ostatnio. Chudnę, rosnę, a nie chcę ani jednego, ani drugiego xD
CIAŁKO, STAPH!

Nie mam nawet żadnego ambitniejszego pytania dla Was.
No, już wiem!
Narysować coś dla Was? :D

niedziela, 21 lipca 2013

|0084| WRÓBLE RZUCAJĄ FIREBALLAMI








OD RAZU CZUJĘ, ŻE SĄ WAKACJE.
A to dlatego, że co weekend czuję się taka wypoczęta i aż nie chce mi się siedzieć w pracy. Naprawdę.

Jeszcze dwa tygodnie i mój urlop się zacznie :D
Zamierzam gdzieś wyjechać.

Jeśli nie w pierwszym, to w drugim tygodniu urlopu.

Ech! Byleby starczyło mi wypłaty po tych imprezach xD

JASNE!
Przesiedzę cały urlop w domu, bo po co mi by było gdziekolwiek wyjeżdżać?

W ogóle - planuję sobie pojechać na zakupy. KSIĄŻKI! MANGI! GRY!
Przeznaczę na to sporą część pieniędzy i wcale nie mam zamiaru się dobrze ubrać. Nie lubię chodzić na zakupy. Prędzej wzięłabym się za stworzenie jakiegoś cosplay'u ;-;

JADĘ NA OMAKAI!

Już oficjalnie, bo wpłaciłam pieniądze.

Zakombinuję tak, że zrobię sobie 23 sierpnia wolny. Jako, że wykorzystam tylko dziewięć dni urlopu wypoczynkowego na dziesięć potrzebnych. CÓŻ...
Muszę pogadać na ten temat z kierownikiem. Może coś uda się załatwić.
Teoretycznie 15 sierpnia jest dniem wolnym od pracy. Nie moja wina, że tak mi to wypadło x3

Dawno nic nie rysowałam ;-;
ARTBLOCK.
NATHAN MI ZABRANIA.
Bo jak to stwierdził: "Nie pozwolę Ci, żeby inne za mną sikały."
Tia... Ja doskonale wiem, że on się z tego cieszy. Zawsze gdy to powtarza w jego oku pojawia się taka dzika iskra satysfakcji.  Niech ma, to co lubi.
Niepotrzebnie się  z tym ukrywa, bo niby jest honorowy.
NIECH MU BĘDZIE!

Hah.
Co do poprzedniej notki~ 

Naprawdę cieszylibyście się z przeniesienia do takiego magicznego świata? Jak dobrze pamiętam, ktoś z Was napisał, że fajnie by było, gdyby w tym magicznym świecie był facebook i blogspot xD
Doprawdy.
Zadałam to pytanie większej liczbie osób, na asku. Odpowiadali tak samo. Za nic nie wróciliby do rodziny, jakakolwiek by ona nie była.
Rajcowaliby się magią, która ich otacza, napierdzielaliby się jak magowie pod blokami itd.
Jedna jedyna osoba odpowiedziała, że na początku byłaby skołowana przeniesieniem. Ewentualnie z czasem przekonując się do drugiego świata.

Ja sama też nie wiem, jak bym zareagowała. Załóżmy sobie, że świat magii w naszej głowie w ogóle nie zgadza się z tym, do którego się przenieśliśmy. Nie bylibyście zdezorientowani, przerażeni tym wszystkim? Ja bym była. Obce istoty, mówiące twoim językiem, albo Ty, mówiący ich językiem instynktownie.
Dziwne, prawda?
Niesamowite, prawda?
A to dopiero początek.
Na pewno z czasem przyszłaby mi na myśl idea o pozostaniu w tym świecie. Za bardzo byłabym skołowana i nie wiedziała co robić przez większość czasu. Bałabym się wyjść gdziekolwiek, żeby nie spotkać jakiegoś niebezpieczeństwa na swojej drodze. Bałabym się, że się zgubię i nie będę mogła znaleźć drogi powrotnej do miejsca, w którym przebywam.
Jednak czasem przewagę we mnie zyskuje zgrywanie bohatera. Odsuwam swoje lęki na bok i idę przed siebie. Tak. To jest niesamowite uczucie. I pewnie dzięki temu, oswoiłabym się z dzikim, tajemniczym, nieznanym mi światem.

Rozpisuję się.
Na takie tematy mogłabym pisać całe rozprawki.


Do zobaczyska!
Ja ne~ :3


niedziela, 14 lipca 2013

|0083| TAKBARDZOSIĘCIESZĘ!




Niepocieszony Nathan.
A nawet wściekły xD

Wiecie przecież, że bardzo cieszy mnie każdy komentarz :D Widzę, że w ostatniej notce spodobał Wam się mój Nathan.

BARDZO SIĘ CIESZĘ!
I nie mam pojęcia jakim trafem, na mojego bloga zaczynają trafiać nowe osobistości *O*
Cieszę się JESZCZE BARDZIEJ I DZIĘKUJĘ WAM SERDECZNIE :D

A teraz powiem tak, miałam zastój z weną xD
W szale twórczym stworzyłam trzy szkice, wszystkie z udziałem pana wyżej wymienionego. Kawał skurczybyka z niego.
NO, ale jak tu go nie kochać? D:

Po prostu się nie da xD
Wiecie, co?
Dawno nie pisałam nic z mojego fanficka do Assassin's Creed. Nie tęskno Wam za tym?
W ogóle mam taki dziwny zastój @_@ JESTEM TYM PRZERAŻONA!


BTW!
Wyobraźcie sobie, że zainstalowałam sobie Dreamfall: The Longest Journey na kompie. Dwie bite godziny wojowałam ze sterownikami i zgodnością systemową, bo Windows 8 to trochę za nowy system dla produkcji z 2006 roku.
W końcu ściągnęłam pewną łatkę i działa!
Pięknie *O*
Najlepsze jest to, że za trochę mniej niż półtora roku wychodzi kontynuacja historii!
POLECAM ZAGRAĆ W TĄ GRĘ!





The Longest Journey to seria naprawdę pięknej i fascynującej fabuły okraszonej sporą nutą tajemniczości, intrygi i magii przede wszystkim. Nie obejdzie się też bez widoków rodem z sci-fi.
Zakłócenia powodujące Awarię w świecie Markurii, sprawiają, że do świata technologii zaczynają się przedostawać dziwne zjawiska, zaczynają dziać się dziwne rzeczy, wprawiając ludzi metropolii w przerażenie.




Dacie wiarę, że przewijają się tutaj tak kontrastujące widoki?

W TO TRZEBA ZAGRAĆ! I CHYBA SOBIE ZASERWUJĘ WIECZOREK Z TĄ GRĄ 8D
A może napiszę coś w tych realiach? Wątków nie zabraknie. Wyobraźni również, bo wciągnęłam się w tą historię jak nigdy.

RANKING!
1. The Longest Journey (+kontynuacje)
2. Assassin's Creed(cała seria)
3. American McGee's Alice (+kontynuacje)


TO MOJE TOP 3 jeśli chodzi o ulubione produkcje. Widzicie jaki mam gust :D



A TERAZ PYTANKO!
JAK BYŁOBY WAM ŁATWIEJ? ŻYĆ W RACJONALNYM ŚWIECIE I NAGLE ODNALEŹĆ SIĘ W ŚWIECIE MAGII? CZY ODWROTNIE? JAK BYŚCIE NA TO ZAREAGOWALI?

:3



niedziela, 7 lipca 2013

|0082| Może zaprezentuję Wam mojego NATHANA

Raz!
Jego imię bardzo mi się podoba.
Dwa!
Ten człowiek mimo iż jest wytworem mojej wyobraźni, ma swoje miejsce w moim serduszku.
(głupi Aikooś zabujał się w wytworze swojej wyobraźni)
Trzy!
Wprost uwielbiam go sobie wyobrażać w różnych sytuacjach. Zazwyczaj towarzyszy mu jeden, zniesmaczony i niezadowolony wyraz twarzy, ale jak się uśmiechnie to cała akcja należy do niego.
Cztery!
Wiem, kiedy zaczyna coś kombinować.

Dziki błysk w oku, krzywy uśmieszek i za moment zaczyna się dziać to, co on sobie wymyśli pod tym czerwonym czerepem.
PIĘĆ!
Złośliwa, cyniczna, aspołeczna menda.
Wiem, laski na niego lecą xD
SZEŚĆ!
Charakterny gość z tajemnicami, TACY SĄ NAJLEPSI!
SIEDEM!
Uwielbia rozrabiać na wszelkie sposoby, odgraża się, co często kończy się na rękoczynach (:3)
Niestety jemu też się często obrywa. Zwłaszcza jego męskości xD
OSIEM!
CZARNE OCZY. WKURWIONE OCZY. POŻERAJĄCE OCZY. TAK. TO CAŁY ON.
W tych oczach kryje się niejedna myśl i niejeden podtekst w najmniej oczekiwanym momencie.


DZIEWIĘĆ!
Straszny zazdrośnik. Za jedno krzywe spojrzenie potrafi się rzucić na niedoszłego denata. Tak, na denata.
Okropnie nie lubi, gdy się rusza jego własność, ale potrafi się powstrzymać.
A MÓGŁ ZABIĆ.
DZIESIĘĆ!
Oto Nathan: 





MUSIAŁAM GO OPISAĆ CHOCIAŻ W KILKU SZCZEGÓŁACH!
Taki z niego dupek, że aż go kocham xD
Przesadzam?
Nie-e!
Nie da się.
Znajcie Aikoosia i jego skłonności do rajcowania się swoimi myślami xD




sobota, 6 lipca 2013

|0081|Ulubione rzeczy, ideały, magia wyobraźni~




Na pewno macie w zanadrzu coś co Was męczy swoją ciągłą obecnością w waszych myślach.
Zdziwiłabym się, gdyby tak nie było.
Swoje ulubione drobnostki?

Ja robiąc herbatę, wsypuję ją do ulubionego kubka i przeszukuję całą szafkę na sztućce w poszukiwaniu mojej ukochanej łyżeczki - innej niż cała zastawa. Tak bardzo można przywiązać się do rzeczy pozornie nic nie znaczących, sentymentalnych, tak błahych, że nie zwracamy na nie nawet uwagi.

Ulubiony długopis, podusia, kolczyki, maskotka, gest, grymas, uczesanie, gra, zdjęcie, czy wspomnienie.
Aż miło mi się robi, gdy zbiorę sobie te wszystkie elementy, które mogę znaleźć w domu i mogę sobie na nie popatrzeć, pomyśleć.

TAKIE TAM PRZEMYŚLENIA.
Spokojniejsze xD

A ideały?
Tutaj moja wyobraźnia działa w najlepsze xD
Myślisz ideał w mniemaniu - mówisz, że chodzi o ideał mężczyzny, gdy patrzysz na samotnego Aikoosia.

Tak. Wyobrażam sobie mój ideał jako mężczyznę dojrzałego, inteligentnego, przy którym będę się czuła bezpiecznie, nawet jeśli sama dałabym radę się obronić.
Nawet jeśli byłby dla mnie złośliwy, cyniczny, momentami potrafiłby się jednak zachować jak na prawdziwego romantyka przystało. Już mi nie chodzi o pamiętanie o rocznicach, zapraszanie na kolacje, obrzucanie prezentami. Naprawdę, nie o to chodzi. Ja nie przywiązuję uwagi do takich rzeczy, skoro mam problem z rachubą czasu jakiegokolwiek o.o



Mimo wszystko musiałabym przy nim poczuć to COŚ, nawet jeśli cały czas jakimś cudem pakował mnie w kłopoty.


WYOBRAŹNIA ZNÓW DZIAŁA MI W NAJLEPSZE.

No, to czas się pożegnać na chwilę, bo wszystkie podpunkty zawarte w tytule notki mam już obcykane xD
Wiem, że zaledwie liznęłam temat, ale inaczej nie potrafię o.o

poniedziałek, 1 lipca 2013

|0080| Osiemdziesiąty post o.o

TO STRASZNIE DUŻO!

Wiedzcie, że o Was pamiętam :3
Ja się jeszcze nie raz odezwę.

Na moim nowym laptopie przeszłam już jedną całkiem świeżą grę. Mianowicie Assassin's Creed III.
Connor Kenway może faktycznie nie jest najciekawszym z protagonistów tego uniwersum. Gra może faktycznie jest z grubsza naciągana, jeśli chodzi o fabułę. Brzmi jak odgrzewany kotlet. Wybij wszystkich, którzy zarżnęli ci rodzinę, albo się do tego przyczynili w jakiś sposób.

Faktycznie, zemsta może prowadzić do czegoś większego. Priorytety mogą się zmieniać, ale nie tutaj chyba.
Mimo wszystko zachwyciła mnie muzyka i wykonanie gry, choć system walki był banalny i wystarczyło chwilę pobiegać, unikając ciosów, żeby odnowił się pasek życia. Za łatwe!

Czekam teraz na Black Flag! Czwarta część mojej ulubionej serii. Naprawdę czasem myślę, że mogłabym sobie wytatuować asasyński symbol na nadgarstku i najpewniej tak zrobię. Niech no trafi mi się urlop i zaoszczędzę więcej pieniędzy :3

Wena na pisanie "pojawia się i znika". Mam czasami takie przebłyski, że mogłabym coś wyczarować z Nathanem, ale coś mnie powstrzymuje.
Komentarz znajomej do ostatniego rozdziału mojego opowiadania brzmiał mniej więcej tak: " a ja to lubię te twoje podchody, niby coś jednoznacznego, ale tak się bawisz tym wszystkim" - sama nie wiem, czy dokładnie o to mi chodziło. Wiedzcie jednak, że nie będę w nieskończoność bawić się w te podchody x3

DOKŁADNIE. Kiedyś nadejdzie czas na coś pikantniejszego! Najpierw tylko Nathan będzie musiał dorosnąć do roli mężczyzny.

XDD

Wiecie... Coś ze mną nie tak. Mam wymyślonych przyjaciół, odwiedzają mnie postacie z anime i w ogóle jestem ostatnio taka... nadpobudliwa.

JESZCZE COŚ!

WESOŁYCH ŚWIĄT!
W KOŃCU MACIE WAKACJE! (szczęściarze, psiagomać ;-;)