Informacje

Czcionka w notce wydaje Ci się za mała?
Wystarczy przytrzymać klawisz CTRL i przybliżyć obraz strony przy pomocy rolki na myszce, bądź wciskając +.

ZANIM ZACZNIESZ...
Jeśli zamierzasz napisać, że blog jest "fajny" i nie zostawić treściwego komentarza, wskazującego na to, że notkę przeczytałeś, skieruj się do strony "Kontakt i SPAM". Jestem łapczywa i komentarze wszelakie sobie zostawię, ale będę wiedziała, że czytasz coś z bloga, zamiast się bezczelnie reklamować.

Uprasza się o nie kopiowanie treści zawartej na blogu.

©Aikoo

wtorek, 29 października 2013

|0097| HALLOWEEN SIĘ ZBLIŻA, A JA...

Nathan :3
A ja w końcu mam o czym napisać.
W pracy czuję się ignorowana. Albo nie, bardziej czuję się jak człek od brudnej roboty. Doprawdy...
I każą sobie wyrównywać moje zarobki, do dziennych zarobków pojedynczej krojczej. DOPRAWDY.

Wspominałam przecież, że skręcam mechanizmy od jakiegoś czasu, no nie? Ostatnio się strasznie zirytowałam. Ostatnio... Ba, wczoraj! Do dzisiaj ze mnie nie zeszło i jeszcze we mnie siedzi.

ALE, ale... Właśnie, jakie było to 'ale'?
Och, już wiem.
W sobotę byłam na ślubie u znajomych, robiłam zdjęcia. Nie dali jeszcze znać, czy im się podobało o.o
Jakoś głupio mi zawołać niewiadomo jaką sumkę za użyczenie wolnej chwili i sprzętu, żeby uwiecznić jedyną taką chwilę.

Halloween idzie, INCOMING!
Twórczo zaczęłam tydzień. Wczoraj rysowanie, dzisiaj rysowanie.
Jutro odpadnę i zasnę, a potem może znów coś stworzę.

Nowa notka może pojawi się w czwartek ^^

Cya~





niedziela, 20 października 2013

|0096| OCH! TRZY KMINKI. ZBYSZKO. WOW...

Zbyszko Trzy Kminki~
Tak, tak nazywamy od niedawna napój firmy Zbyszko: Cytryna z miętą.
Piliście to kiedyś? Smakuje Wam? Ja kminku osobiście nie cierpię i z trudem piłam ten "wynalazek".
BLEH.

W ogóle, co Wam powiem, to chyba zacznę odświeżać po raz trzeci stare opowiadanie. Wrzucę je na blogspota, BO MOGĘ. A szkoda mi całkowicie pozbywać się opowiadania, od którego w zasadzie wziął się mój nick.
Sentymenty!
Tak, dokładnie.
Opowieść o Aiko i jej demonicznym partnerze, o medalionach i kolejnych kilku medalionistach, z czego każdy posiada inną moc. Stanęłam w tym opowiadaniu w pewnym momencie i to był chyba cios prosto w serce. Koniec weny. Zmienię ostatnie kilka rozdziałów, bo zaczęło się robić jak w Zmierzchu ;-; Opowiadanie w pierwotnej wersji ciągnie się już od roku 2008, jeśli dobrze pamiętam. Sporo czasu, no nie?
Dodam jeszcze, że tego mojego opowiadania są dwie części. Pierwsza dziejąca się szybko, bez większych szczegółów w akcji, kończąca się chaotycznie i druga, która ma na celu rozwinąć wydarzenia z pierwszej części, powtórzyć je.
POWIEM TAK.
"Czas,  w którym Sen staje się prawdą."- druga część mojej "opowiastki", w której główna bohaterka wybudza się ze śpiączki i zaczyna zwracać słuszną uwagę na różne wydarzenia, zauważa ich powtarzalność, jakoby już to gdzieś przeżywała, oczywiście coraz słabiej pamiętając wydarzenia ze Snu podczas śpiączki.
I tak akcja się kręci.
Zaciekawieni? :3

I HOPE SO.

I wyobrażam sobie teraz, jak bardzo chaotycznie opisałam moją twórczość.

Ja wiem, że to może was w ogóle nie interesować, a ja z kolei szukam w tej dziedzinie zainteresowania, bo staram się jak mogę, a pisanie do szuflady dla mnie oznacza osobistą klęskę. Chcę się pochwalić tym, że potrafię coś wymyślić, że potrafię zamotać w fabule tak, żeby wyszło z tego coś ciekawego. Nie w każdym momencie opowieści, rzecz jasna, ale na pewno są takie chwile, z których sama jestem cholernie dumna! :D


Czy ja naprawdę muszę aż tak zwijać się w bólach każdego miesiąca? D: Dobrze chociaż, że teraz trafiło mi się to w weekend.

PRZELEŻANE.

Ehu~
Nie mam o czym Wam tu napisać.
A jak zwykle, jeśli już napiszę takie zdanie jak powyższe, to coś się znajdzie.

Od jakiegoś czasu czuję, że ludzie mnie zwyczajnie ignorują.
Podaję komuś rękę, ten ktoś się odwraca, albo mnie nie zauważa ;-; Chcę się przywitać, powiedzieć cześć, odpowiedzi nie ma. Chcę coś powiedzieć, nikt mnie nie słucha. Nawet osoby, z którymi normalnie gadam na codzień, gdy chcę zaczepić i chwilę pogawędzić o "dupie maryni", specjalnie przyspieszają kroku, żebym tylko ich nie zaczepiła... Już nie wspomnę o tym, że ludzie odzywają się do mnie, kiedy mają jakiś interes do załatwienia. YAFUD.

niedziela, 13 października 2013

|0095| CZOKLEEEET!



Nudzi mi się, wiem.

Kolejny weekend się kończy.
Tym razem na spokojnie, w domciu.
Bez specjalnych planów.
Leniwie spędziłam dwa dni, grając w Devil May Cry. Najnowsza część, a w zasadzie reboot przygód Dante zrobił na mnie pozytywne wrażenie. Nie wiem, może nie mam się za największą fankę serii i mam zaniżone gusta pod wieloma względami, ale gra mnie urzekła i wcale nie jest tak łatwo pokonać bossa xD

MWAH. Drugi odcinek Kill la Kill i jestem coraz bardziej podjarana tym anime xD
Nauczyciel, który po zdjęciu okularów jest bishem pokroju Kaminy, obnaża się przed główną bohaterką, tłumacząc jej to i owo xDDDD
Dosłownie... LOL. (a miałam się wyrażać pełnymi słowami).
Naprawdę nie mam o czym Wam tu napisać. Och, właśnie!
Naskrobałam Trzydziesty Drugi rozdział na bloga. (kliknij w to zdanie, żeby przenieść się na bloga)
Mam nadzieję, że ktoś jeszcze to czyta.

UPLOAD~ :3

Kojarzycie tego pana? :D
Mam nadzieję :3

Jedyny rysunek, który stworzyłam przez weekend ;-;


CYA~

niedziela, 6 października 2013

|0094| To by było tentego... KREATYWNIE 8D

Tak właśnie spędziłam weekend.

Wiecie... Czasami można stworzyć trzy różne arty. Zyskuję coraz więcej obserwatorów na fp i bardzo mnie to cieszy, choć mój styl i dopracowanie proporcji nie są na najlepszym poziomie.

Femkę Lambo po prostu musiałam narysować :3


A potem nadeszła kolej na postać z innego anime.

KILL LA KILL.

Obejrzałam pierwszy odcinek, który pojawił się w zasadzie na dniach. Specyficzna kreska, absurdalne i dziwne, wyolbrzymione postaci. Akcja, oczopląs, ale główna bohaterka mnie po prostu onieśmiela.
CYTRYNA W CAŁOŚCI NA ŚNIADANIE, PO DRODZE DO SZKOŁY.

Hah!

Oto cała Ryuuko Matoi.




Polecam anime w szczególności fanom Tengen Toppa Gurren Lagann, entuzjastom Panty & Stocking, czy tym, którzy uwielbiają absurdy tytułu Dead Leaves. Serdecznie polecam, a to dopiero początek sezonu. Po pierwszym odcinku jestem pozytywnie nakręcona xD

Wczoraj byłam na pizzy u koleżanki. Jesteśmy jak takie Lejdis. DOSŁOWNIE. Piwko, pizza, chipsy, niedoszły seans filmowy i śmiechu co nie miara xD

Zmykam, wypoczęłam, a następny tydzień niech będzie równie dobrze zakończony, co ten :3