Informacje

Czcionka w notce wydaje Ci się za mała?
Wystarczy przytrzymać klawisz CTRL i przybliżyć obraz strony przy pomocy rolki na myszce, bądź wciskając +.

ZANIM ZACZNIESZ...
Jeśli zamierzasz napisać, że blog jest "fajny" i nie zostawić treściwego komentarza, wskazującego na to, że notkę przeczytałeś, skieruj się do strony "Kontakt i SPAM". Jestem łapczywa i komentarze wszelakie sobie zostawię, ale będę wiedziała, że czytasz coś z bloga, zamiast się bezczelnie reklamować.

Uprasza się o nie kopiowanie treści zawartej na blogu.

©Aikoo

niedziela, 26 października 2014

|119| Coś dla siebie. DREAMFALL.

Skorzystałam z porady Tabithy odnośnie sprawienia sobie prezentu i tak w zeszłym tygodniu byłam u fryzjera. Ponadto kupiłam Dreamfall: Chapters. Gra jest niesamowita, czekałam na tę część dobre osiem lat i wcale nie jestem zawiedziona. Wprost przeciwnie!

Pierwsza księga Dreamfall: Chapters pt. Reborn, wprowadza nas w świetny i zarazem wzruszający sposób do dalszych wydarzeń z poprzedniej części gry. Wzruszyłam się na początku. Łza spłynęła mi po policzku, ale nie będę się rozpisywać i co gorsza, spoilerować. W to trzeba zagrać!
Przygoda Zoe się rozkręca. Sama Zoe coraz bardziej mi się podoba pod względem charakteru. Europolis jest naprawdę bardzo podobne do Newport. Pierwsza myśl, gdy Zoe wyszła z wieży." Kurczaki, jak to? Jestem w Newport?"
Nie potrafię opisać słowami, jak przyjemnie mi się robi na sercu, gdy widzę wszystkie smaczki pojawiające się w grze. Multikulturowość, polityka, eastereggi. Nawet mimo tego, że gra jest po angielsku, postacie wtrącają tam masę polskich... wyzwisk. I nie tylko.
Pozycja obowiązkowa, pozycja specyficzna, pozycja na tyle fantastyczna, że naprawdę ciężko się będzie od niej oderwać, albo co gorsza ZAPOMNIEĆ. Wydałabym wszystkie swoje pieniądze na pudełkową edycję kolekcjonerską.
A muzyka, mmm~ muzyka!

♥ ODSŁUCHAJ SOUNDTRACK ♥

"Norweskie studio przygotowało tak naprawdę coś więcej, niż tylko proste gry przygodowe polegające na rozmowach i używaniu przedmiotów, co bardzo rzadko udaje się na taką skalę: pełne zazębiających się intryg uniwersum, wypełnione niezmiernie interesującymi postaciami. W The Longest Journey i Dreamfall: The Longest Journey nie tyle się grało, co przeżywało historię, traktowało się te tytuły jak dobre książki i nawet jeżeli w drugiej z gier pojawiło się kilka nietrafionych pomysłów w postaci uproszczonej walki czy zagadek, nie miało to większego znaczenia. Zabawa pochłaniała mnie całkowicie i te osiem lat wyczekiwania na kontynuację było prawdziwą torturą." - źródło: Gry Online (polecam artykuł)

MWAH!
Tak zacieszam z tego powodu, że nie mogę się wysłowić xD

A co u mnie?
Tygodnie lecą mi jak z bicza strzelił. Dopiero byłam na spacerze z kumpelą i już mija następna niedziela.
Och! Wczoraj obejrzałam "Jak wytresować smoka 2"!
Szczerbatek jest świetny pod każdym względem x3

A co po wizycie u fryzjera? Miałam mieć fioletowe końcówki, ale trochę za mocno się pokryły ;-; Mam włosy w kolorze śliwki, czego niestety na zdjęciach za bardzo nie widać ;-;









2 komentarze:

  1. Po notce wnioskuję, że ten sposób trochę pomógł i nieco pozbyłaś się negatywnego myślenia. ^^ W gry za bardzo nie gram, a już szczególnie ostatnio nie mam na nie czasu, chociaż przyznaję, że czasami mam ochotę w ten sposób oderwać się od rzeczywistości. xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę bardzo polecam *^* Lepsze niż niejedna książka fantasy! Niesamowicie wciąga w Świat Równowagi, w Arkadię i Stark :3

      Usuń

Przeczytałeś, przeczytałaś? Zostaw komentarz, jeśli chcesz, oczywiście.
:3
Aikooś - czytelnik.